Rodzina w praktyce
Bycie tatą to najważniejsza rola w moim życiu
Ważny wpis

Zanim ubezpieczysz dziecko w szkole

Zanim ubezpieczysz dziecko w szkole

chłopiec z maską tlenową, a w tle lekarka głaskająca chłopca po głowie

Nowy rok szkolny to wydatki

Jestem już po pierwszym zebraniu rodziców w przedszkolu w nowym roku szkolnym. Czekają nas spotre wydatki przy dwójce dzieci, bo wiadomo, trzeba zapłacić komitet rodzicielski, trzeba opłacić wyprawkę i pomoce, tak zwane „na papier do ksero” i ubezpieczenie NNW. Trzeba zapłacić, ale czy koniecznie trzeba opłacić ubezpieczenie NNW?

Kłopot w tym, że ubezpieczenie NNW w szkole nie jest obowiązkowe, chociaż dziwnym trafem nikt tego Wam w szkole nie powie, a wręcz przeciwnie:

Musicie ubezpieczyć dziecko, bo żadna nauczycielka nie weźmie odpowiedzialności, gdyby coś się stało. Musicie! Albo napiszcie oświadczenie, że całą odpowiedzialność bierzecie na siebie”.

Tak właśnie usłyszałem wczoraj, gdy obejrzałam warunki ubezpieczenia i zasugerowałem, że są nawet gorzej niż przeciętne. Były po prostu słabe. Wniosek? Nie musicie ubezpieczać dziecka w szkole! To nawet nie jest obowiązkowe!

Co to jest ubezpieczenie NNW?

Zacznijmy od początku i wyjaśnijmy sobie, czym tak naprawdę są ubezpieczenia i co tak naprawdę nam dają.

Ubezpieczenie – umowny obowiązek dokonania świadczenia przez ubezpieczyciela na rzecz ubezpieczonego na wypadek powstania zdarzeń określonych w umowie ubezpieczeniowej, występujących w życiu, zdrowiu lub mieniu ubezpieczonego; wykonanie obowiązku ubezpieczyciel realizuje poprzez wypłatę odszkodowań lub świadczeń z funduszu tworzonego ze składek wnoszonych przez ubezpieczonych. (źródło: Wikipedia.pl)

Ubezpieczenie nie chroni nas przed nieszczęściem, ale przed jego skutkami, czyli gdy stanie się coś złego nie, a jesteśmy ubezpieczeni, to ubezpieczyciel wypłaci nam pewną kwotę wynikającą z umowy.

Ubezpieczenie NNW należy do grupy ubezpieczeń osobowych, w których ochroną objęte są najcenniejsze dobra, jakimi są życie lub zdrowie człowieka. W ubezpieczeniu następstw nieszczęśliwych wypadków powstanie prawa do świadczenia ubezpieczeniowego uzależnione jest od doznania przez osobę ubezpieczoną nieszczęśliwego wypadku powodującego skutki określone w warunkach ubezpieczenia. (źródło: rzu.gov.pl)

W skrócie – w razie wypadku, otrzymamy kwotę określoną w umowie ubezpieczeniowej proporcjonalnie do uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznaliśmy. Złamiemy rękę – otrzymamy, np. 2% sumy ubezpieczenia. W wypadku śmierci w nieszczęśliwym wypadku, otrzymujemy całą kwotę, a więc 100%. Co ważne, ubezpieczenia osobowe kumulują się, czyli możemy ubezpieczyć się kilka razy w różnych firmach i z każdej otrzymać świadczenie.

Nie ma nic za darmo

Za ochronę ubezpieczeniową trzeba zapłacić i to jest właśnie ten moment, gdy w ubezpieczeniach NNW w szkole, pojawiają się „zgrzyty”. Chodzi po prostu o to, że przez lata przyzwyczajono nas, że ubezpieczenie trzeba wykupić w szkole. Jest to ubezpieczenie grupowe, oferowane szkole. Mało tego, tajemnicą poliszynela jest fakt, że za promowanie takiego ubezpieczenia w szkole/przedszkolu, ktoś (czasem dyrekcja, czasem szkoła) otrzymuje część prowizji. Super, że przedszkole otrzyma dodatkową kasę na zabawki, ale dlaczego kosztem mojego dziecka. Takie ubezpieczenie NNW jest często po prostu słabe, bo suma ubezpieczenia (ja miałbym zapłacić 48PLN/dziecko) i w razie śmierci w nieszczęśliwym wypadku otrzymałbym 12 000 PLN. Dużo? Mało? Według mnie – śmiesznie mało, bo gdy sam zacząłem szukać ubezpieczenia NNW, to za tą cenę znalazłem ubezpieczenie w kwocie 24 000 PLN na https://bezpieczny.pl/szkola-podstawowa-gimnazjum/*, czyli w tej samej cenie (a nawet za 44 PLN z użyciem kodu 25576) dostałbym 2 razy więcej pieniędzy z ubezpieczenia i to było pierwsze ubezpieczenie, jakie sprawdziłem. Ale to nie wszystko, bo trzeba bacznie zwrócić uwagę na jeszcze inne bardzo ważne parametry takiego ubezpieczenia, których warunków, tabeli uszczerbków, OWU (ogólnych warunków ubezpieczenia) próżno szukać w szkole czy przedszkolu. Dlatego pytajcie o warunki i zwróćcie uwagę na:

  • czy polisa działa w szkole czy też poza nią – droga do szkoły, wycieczki szkolne, plac zabaw, ale czy działa też po szkole,
  • czy polisa działa za granicą,
  • czy działa, gdy dziecko uprawia sport, np. czy grając w piłkę w klubie sportowym, tenisa lub jazda konno,
  • jakie wypadki nie są objęte ubezpieczeniem, czyli tabela wyłączeń odpowiedzialności,
  • co z pobytem w szpitalu, operacji,
  • co z omdleniami – często ubezpieczyciele wyłączają z ubezpieczenia omdlenia,
  • czy dziecko otrzyma pieniądze, gdyby w wypadku zginęli rodzice,
  • co z trwałem inwalidztwem – choćby zakup wózka,

Ubezpiecz swoje dziecko!

Ale to naprawdę nie wszystko, na co trzeba zwrócić uwagę. Sęk w tym, że takich informacji w szkole raczej nie znajdziecie, ale płacić trzeba. Zachęcam więc, do samodzielnego szukania ubezpieczenia NNW dla swoich dzieci. Zacznijcie choćby tam, gdzie już jesteście ubezpieczeni, czyli gdzie ubezpieczyliście samochód, dom, może macie ubezpieczenie na życie. Chociaż nie musicie się ubezpieczać (reguluje to rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej), to ja gorąco zachęcam, ponieważ gdy dziecko zwichnie nogę, złamie rękę lub stanie mu się coś gorszego, to będziecie mieć trochę kasy na leczenie lub choćby nawet na to, żeby kupić zabawkę na pocieszenie. Ważne jednak, żeby to robić z głową i nie nadać się nabrać. Wy już tą wiedzę macie. Przekażcie ją innym, żeby nie dali się nabrać na tanie ubezpieczenie NNW w szkole.

Ważne linki

http://men.gov.pl/niezbednik – strona z informacjami dla rodziców przygotowana przez MEN

Niezbędnik rodzica w PDF  – podstawowe informacje dla rodziców MEN w nowym roku szkolnym, ale w pliku PDF,

https://bezpieczny.pl/szkola-podstawowa-gimnazjum/25576 – To tutaj możecie sprawdzić, czy wasze ubezpieczenie w szkole jest „lepsze”, ale też ubezpieczyć online swoje dzieci. Jeżeli użyjecie kodu 25576– to otrzymacie 10% zniżki.

http://samcik.blox.pl/2015/09/Szkolna-polisa-dla-twojego-dziecka-jak-uniknac.html – blog Pana Samcika polecam wszystkim, którzy dbają o swoje finanse osobiste.

Bartek

Photo credit: DVIDSHUB /  Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0)

*We wpisie są linki linki afiliacyjne, ponieważ dzięki nim dostajecie jeszcze 10% zniżki, a ja mogę dostać prowizję (WIN – WIN)

  • Piszesz – trzeba zapłacić komitet rodzicielski, nie trzeba to jest opłata dobrowolna :)

    • Niby nic nie trzeba, ale jak nie zapłacisz, to wilkiem wszyscy PACZOM :P

      • Masz rację, ale powiem Ci, że ja się w tamtym roku bojowo nastawiłam i nie zapłaciłam, bo cały rok na wszystko i tak zbierają i nikt mi nic nie mówił, ani się o nic nie dopominał ????

        • A ja pamiętam, że w którejś ze szkół do których chodziłam, bardzo krzywo patrzono na dzieciaki nie płacące na RR. Ciekawe, jak będzie to wyglądało, gdy mój syn pójdzie do żłobka albo przedszkola :P

    • Waldemar

      Masz rację. Ubezpieczenie tym bardziej.
      Bardzo bulwersujący jest fakt wymuszania opłat za złe i niekorzystne ubezpieczenia.
      Rodzice ufają i wierzą szkołom, przedszkolom itd., że one wybierają najlepsze oferty dla ich dzieci. Ten tekst uwidacznia jak jest naprawdę :/

  • Ola | Mikmok blog

    Pamiętam jak sama w liceum złamałam palec (podczas zajęć z lekcji wychowania fizycznego), ale ilość papierów do wypełnienia skutecznie zniechęciła mnie do ubiegania się o ubezpieczenie – od tamtej pory przestałam wykupować tego typu ubezpieczenia, z wyjątkiem praktyk studenckich, na których było ono obowiązkowe. Polecam faktycznie samemu szukać ubezpieczeń, bo pamiętam, że szukając ubezpieczenia na wspomniane praktyki, udało mi się znaleźć świetną ofertę, dużo lepszą niż te proponowane przez uczelnię :)

    • Właśnie o to chodzi – o świadomość, że można inaczej. Nie chcę, by ktoś wciskał mi jakikolwiek marny produkt, czy to będą „super garnki”, czy to będzie „obowiązkowe” ubezpieczenie.

  • Świetny artykuł – dobrze, ze poruszasz ten temat, bo wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy i wykupuje szkolne/przedszkolne ubezpieczenie, bo wydaje im się, ze jest ono najlepsze i obowiązkowe.

    P.S. W przyszłym tygodniu zamierzałem opublikować podobny artykuł, ale teraz muszę to przemyśleć, bo mnie wyprzedziłeś. 1:0 dla Ciebie :-)

    • Nie gadaj, dostałeś fory ;-) Nie bój się pisać o tematach, o których piszą inni. Twoje spojrzenie na ten temat może dużo wnieść do sprawy, a Twoje wpisy są super profesjonalne i liczę, że sam się czegoś z nich dowiem.

  • Świetny post, bardzo przydatny, my akurat przed pierwszym zebraniem w przedszkolu, więc dobrze wiedzieć takie rzeczy wcześniej :)

  • Aneta Sawicka

    A ja byłam przekonana że ubezpieczenie szkolne jest obowiazkowe!nauczyciele tak wmawiali i pamiętam jak ścigali żeby zapłacić.synek jeszcze nie idzie do przedszkola ale na przyszłość bardzo mi się ta wiedza przyda!

    • W udostępnionych przeze mnie materiałach jest informacja, że ubezpieczenia są dobrowolne. Nie chodzi o to, żeby nie ubezpieczać w ogóle, tylko ubezpieczyć mądrze i gdy zajdzie potrzeba, to na tym skorzystać.

  • W Bydgoszczy na uczelni była możliwość wykupienia dwóch opcji ubezpieczenia – to tańsze chyba ponad 50 zł kosztowało. W Toruniu znów jest obowiązkowe dla wszystkich, ale 35 zł chyba płaciłyśmy za osobę. Wiadomo, że placówka często coś z tego ma. Wygodniej jest jednak ludziom zapłacić w szkole i mieć ,,spokój”.

    • Nie ma obowiązkowych ubezpieczeń NNW w szkole, są dobrowolne. „Spokój” możesz kupić na chwilę, ale również chwilę zajmie znalezienie dobrego ubezpieczenia samemu.

  • Mnie już też męczono o ubezpieczenie, żeby formularz uzupełnić i przynieść do szkoły odliczoną kwotę. A jak ktoś nie chce ubezpieczyć dziecka w szkole to…odczuwałam delikatną nagonkę na takiego rodzica, jak gdyby fakt nieubezpieczenia dziecka w szkole oznaczał, że nie wiem…mniej go kochają, czy coś. A mój młody jest np. u mnie w pracy ubezpieczony. Czy trzeba nam drugiego, średniego ubezpieczenia w szkole?

  • Nwucznia Pl

    NW ucznia może być zawarte wyłącznie z woli rodziców. Przystępując do indywidualnego ubezpieczenia można zwrócić uwagę na kwestie, które w szczególności dotyczą naszego dziecka. Ubezpieczenie dziecka może być bardzo pomocne w razie zaistnienia nieszczęśliwego wypadku. Suma ubezpieczenia wpływa bezpośrednio na wysokość odszkodowania, natomiast jego zakres stanowi za jakie zdarzenia można je uzyskać. Tańsze ubezpieczenia mogą np. wykluczać wypłacenie odszkodowania w przypadku, gdy dziecko ulegnie wypadkowi uprawiając wyczynowo sport. Taka polisa może okazać się nieprzydatna. Przystępując do indywidualnego ubezpieczenia można zwrócić uwagę na kwestie, które dotyczą naszego dziecka. Można sprawdzić, ile się zyska wybierając indywidualnie polisę na nwucznia.pl

  • Arkadiusz Chorobińśki

    Najlepszy zakres mają ubezpieczenia NW wykupione prywatnie przez rodziców. W Toruniu można dobrze ubezpieczyć dziecko w firmie Symetria pod nr telefonu 696 467 436. Miły, znający się na rzeczy doradca dojeżdża nawet do domu klienta.

  • Beata Musiał

    Ubezpieczenia nie są obowiązkowe. Szkoły bezwzględnie zmuszają rodziców, po kilku latach ubezpieczania w przedszkolu i szkole człowiek się zaczyna nad tym dokładniej zastanawiać…

    • Ubezpieczenie warto mieć, a ponieważ ubezpieczenia NNW są ubezpieczeniami „osobowymi”, to można mieć ich nawet kilka i z każdego dostać pieniądze. Warto! Ale warto też mieć na swoich warunkach, jakie sami wybierzemy, a nie na warunkach narzuconych przez szkołę – i o tym właśnie jest ten wpis.

Made with   | Motyw: RWP Start by Bartek - napisałem sobie sam. Copyright © 2014-2017. All right reserved.