Rodzina w praktyce
Bycie tatą to najważniejsza rola w moim życiu
Właśnie czytasz

500 plus 2017 – jakie czekają nas zmiany?

500 plus 2017 – jakie czekają nas zmiany?

Elżbieta Rafalska na tle Rodzina 500 plus

Program 500+ już chyba znają wszyscy. Ma pomóc długofalowo polskim rodzinom w udźwignięciu wyzwania, jakim jest pokrycie niezbędnych wydatków ponoszonych na dzieci. Jest to świadczenie wychowawcze, a więc jest przyznawane czasowo (1 rok) i warunki jego przyznania mogą ulec zmianie. W roku 2017 do programu 500 plus wprowadzono pewne zmiany, o których dziś napiszę.

Program 500+

Gdy program startował 1 kwietnia 2016 roku, to budził wiele kontrowersji. Moim zdaniem, to pieniądze potrzebne i wspierające polskie rodziny, ale sposób ich przekazywania już niekoniecznie. Swoje obawy zawarłem we wpisie A ty co sobie kupisz za 500+. Pisałem już też o tym jak złożyć wniosek o 500+ przez internet – jest to jedna z najszybszych opcji i to bez wychodzenia z domu, a wpis jest wciąż aktualny i uzupełniony o nową listę banków. Dziś chciałbym jednak opisać co zmieniło się przez ten rok w przyznaniu świadczenia 500 plus. Zmiany mają za zadanie uszczelnić system i zablokować pewne możliwości – delikatnie mówiąc – naciągania prawa i otrzymywania świadczenia 500 plus także na pierwsze dziecko, chociaż w założeniach takiego świadczenia dostać nie powinny. Te wszystkie możliwości były już zgłaszane i znane w momencie, gdy projekt miał ruszać, ale dopiero teraz, gdy drugi raz w historii będzie można się starać o świadczenie, nasi rządzący postanowili coś z tym zrobić.

Świadczenie tylko dla mieszkańców Polski

Aby otrzymać świadczenie trzeba mieszkać na terenie Polski. Nie wystarczy samo obywatelstwo czy fakt zameldowania – liczy się fakt rzeczywistego zamieszkiwania w kraju i to przez cały czas otrzymywania świadczenia, a więc z programu wyłączone są osoby na emigracji. Urzędy mają możliwość weryfikowania tego faktu, np. poprzez sprawdzenie gdzie wpływają składki na ubezpieczenie społeczne lub gdzie są płacone podatki. Świadczenie mogą też otrzymywać cudzoziemcy zamieszkujący terytorium kraju wraz z rodzinami, pod kilkoma warunkami – między innymi posiadający zezwolenie na pracę.

Na drugie dziecko bez zmian

Ponieważ 500+ jest świadczeniem wychowawczym, to przyznawane jest ono na okres 1 roku – od 1 października danego roku do 30 września kolejnego roku kalendarzowego. Tylko start programu w 2016 roku był dłuższy i chociaż program startował 30 września 2016 roku, to wnioski można było składać już od 1 kwietnia. W tym roku należy pamiętać, że urzędy i banki pośredniczące będą przyjmować wnioski od 1 sierpnia 2017 roku. Aby nic nie stracić i zachować ciągłość wypłat, to należy uporać się z wypełnieniem i złożeniem wniosku do 31 sierpnia 2017 roku. Wnioski będą przyjmowane również i po tej dacie, ale pieniądze trafią do nas z opóźnieniem lub nie dostaniemy ich wcale za miesiące zwłoki.

I tak na przykład:

Wniosek złożony do 31 sierpnia – rozpatrzenie i wypłata świadczenia nastąpi do 31 października

Wniosek złożony pomiędzy 1 a 30 września – rozpatrzenie i wypłata nastąpi do 30 listopada (wyrównanie za miesiąc październik i listopad)

Wniosek złożony pomiędzy 1 a 31 października  – to rozpatrzenie i wypłata nastąpi do 31 grudnia (wyrównanie za miesiąc październik, listopad i grudzień)

Wniosek złożony po 31 października sprawi, że jeżeli nawet nam się należało świadczenie, to nie otrzymamy go już za miesiąc październik, tylko dostaniemy pieniądze od miesiąca listopada.

W założeniu program miał nie tylko wspierać finansowo polskie rodziny z co najmniej dwójką dzieci, bo świadczenie wypłacone jest na drugie i każde kolejne dziecko w rodzinie, ale też w szczególnych warunkach również na pierwsze dziecko. To właśnie tutaj jest najwięcej zmian od roku 2016. Dlatego jeżeli nie składasz wniosku o przyznanie świadczenia na pierwsze dziecko, to właściwie tutaj możesz zakończyć czytanie – oczywiście mile widziane komentarze i lajki ;-)

Trudniej o świadczenie na pierwsze dziecko

Świadczenie 500 plus na pierwsze dziecko jest przyznawane jeżeli dochód na członka rodziny nie przekracza 800 PLN lub 1200 PLN, jeżeli jedno z dzieci ma stwierdzoną niepełnosprawność. Dlatego w tym wypadku trzeba potwierdzić nieprzekraczanie tego progu – zazwyczaj robi to sama gmina w której składamy wniosek na podstawie naszych danych i danych zgłoszonych przez nas w rozliczeniu rocznym PIT – w tym wypadku za rok 2016. Gmina może od nas oczywiście zażądać dodatkowych dokumentów potwierdzających nasz dochód. Ponieważ zdarzały się nadużycia, rząd postanowił temu przeciwdziałać i tak od 1 października wprowadzone zostały zmiany.

Osoby samotnie wychowujące dziecko

Jeżeli chcemy uzyskać świadczenie na pierwsze dziecko i w oświadczeniu wpisujemy, że dziecko wychowujemy samotnie, to urząd przyzna nam świadczenie, jeżeli na to dziecko mamy zasądzone alimenty. Nie dotyczy to oczywiście przypadków, gdy obiektywnie dzieckiem zajmuje się jeden z rodziców – czyli gdy drugi rodzic nie żyje, ojciec dziecka jest nie znany, sąd zdecydował o braku alimentów lub mamy przypadek opieki naprzemiennej, itd. W przypadku opieki naprzemiennej – połowę kwoty (po 250 PLN) dostanie każde z rodziców. Zmiana zostało wprowadzona, ponieważ wiele osób mieszka w konkubinacie i wspólnie wychowuje dziecko (prowadząc wspólne gospodarstwo domowe), ale ukrywa ten fakt zaniżając faktyczny dochód i w ten sposób otrzymywało świadczenie. Jeżeli nie mamy jeszcze tytułu wykonawczego, ale już złożyliśmy wniosek o przyznanie alimentów, to urząd da nam 3 miesiące na jego dostarczenie, a po uzupełnieniu tego dokumentu – wypłaci wyrównanie.

Osoby, które utraciły dochody

Urząd zauważył, że część osób celowo zwalniało się z pracy i zatrudniało na innych, gorszych warunkach u tego samego przedsiębiorcy, tylko po to, żeby otrzymać świadczenie. Te osoby oczywiście tylko „na papierze” mniej zarabiały, bo resztę zazwyczaj otrzymywały „pod stołem” (oczywiście to tylko przypuszczenia). Teraz jeżeli ponowne zatrudnienie u tego samego pracodawcy na podstawie umowy o pracę, zlecenia, cz też umowy o dzieło, nastąpiłoby przed upływem 3 miesięcy, to nie byłoby to traktowane jako utrata dochodu.

Osoby z własną działalnością

Osoby, które prowadzą działalność opodatkowaną na podstawie przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym, tzw. „ryczałtowcy” – muszą do wniosku dołączyć zaświadczenia z urzędu skarbowego zawierające dane dotyczące opodatkowania tej działalność. Zdarzały się bowiem przypadki, że takie osoby celowo zaniżały wykazywany dochód. Teraz dochód takich osób będą ustalane na podstawie zaświadczenia z urzędu skarbowego. Dochód jednak zostanie określony na podstawie z uśrednionej kwoty dochodu, która zostanie ogłoszona w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. Pierwsze obwieszczenie zostanie ogłoszone jeszcze przed 1 sierpnia. Link poniżej.

W zaświadczeniu z urzędu skarbowego dołączonym do wniosku powinny być podane następujące informacje:

  • forma opłacanego podatku,
  • wysokość przychodu,
  • stawka podatku,
  • wysokość opłaconego podatku w roku kalendarzowym poprzedzającym okres, na jaki ustalane jest prawo do świadczenia wychowawczego, czyli obecnie za 2016 r.

Link z obwieszczeniem http://monitorpolski.gov.pl/MP/2017/766

Trochę liczb

To właściwie tyle nowości w programie. Według danych Ministerstwa Rodziny, pomocą objętych jest już 3,98 mln dzieci w wieku do 18 lat, a do 2,6 mln rodzin trafiło ponad 29,2 mld (miliarda) PLN. To dużo. To nawet bardzo dużo. I z jednej strony się cieszę, bo część moich obaw się nie spełniło (zobacz wpis z początku tekstu), ale wciąż uważam, że można było to załatwić inaczej i taniej. Ale skoro już te pieniądze są, to trzeba je mądrze wykorzystać… a to już takie proste nie jest.

Bartek

Photo credit: Kancelaria Premiera / Public Domain Mark 1.0
  • Szkoda, że nie wzięli pod uwagę rodziców niepełnosprawnych. Tak czy siak o 500+ mogę sobie pomarzyć ;)

    • A nie prawda! Młoda jesteś, dzieci rodzić możesz! Tylko się nie spieraj ze mną, bo ZUS już nie takie cuda robił i nie jednego ozdrowił.

  • Ale trafiłeś w temat… Będę o tym pisał po powrocie z wakacji. Jestem na Warmii i widzę jak tu działa program 500+ i do czego doprowadził. Jestem absolutnie przeciwny temu programowi – a konkretnie bezpośrednim wypłatom pieniędzy rodzinom. Dlaczego? O tym napiszę 13 sierpnia. Chętnie podlinkuję twój artykuł, bo to dobre źródło informacji.

    • Kiełbasa wyborcza po 500 PLN od głowy… ja zawsze powtarzałem, że nie chcę aby rząd mi coś dawał – wystarczy tylko, żeby mi nic nie zabierał…

  • My nie bierzemy 500plus, mamy jedno dziecko. Ogólnie to program ma swoje plusy i minusy. Pewnikiem było to, że będą różne naciągnięcia, dlatego może dobrze, że trochę ten program poprawią. Ciekawa jestem, kiedy się skończy…

    • Nigdy? Pierwszy rząd, który zaproponuje jego zniesienie pożegna się z władzą. Niestety ekonomia nie jest mocną stroną Polaków, więc obawiam się, że czeka nas licytacja „kto da więcej”. Tylko kto za to zapłaci?

  • Katarzyna Mirek

    Myślę, że będzie ciężko jakiejkolwiek władzy znieść ten program, ponieważ tego Polacy by im nie zapomnieli. Powiem Ci, że cieszę się iż próbują uszczelniać system, tylko czy to da oczekiwany efekt? Jestem beneficjentem programu i to x3, pozwoliło mi to spokojnie szukać pracy i podjąć decyzję, która daje mi lepsze warunki bez łapania czegokolwiek co miałoby zapewne miejsce bez tych pieniędzy.
    A wpis bardzo klarowny i na czasie :-)

  • Aleksandra Andrzejewska

    hmm mam mieszane uczucia co do 500+. Ale gdy mówię tu w Kolumbii że rząd płaci za posiadanie dzieci – nikt mi nie wierzy. :)

    • Ale to nie jest polski pomysł, bo inne kraje w Europie też wspierają (demografia fatalna), tylko wykonanie jest „polskie” ;-)

  • Patrząc na to jak niektórzy wykorzystują te pieniądze np. na alkohol ( bo znam takich) 500 + powinno być jakąś dotacją na konkretne cele. Np. pieluchy czy ubranka dla niemowlaka. Ja z 500+ nie korzystam bo mam jedno dziecko, ale widzę że za tę kwotę da się zapewnić kilka rzeczy dziecku. Przynajmniej przez pierwszy rok życia. Szkoda, że 500+ nie jest jednak na każde dziecko. Bo ja bym nie pogardziła tymi pieniędzmi.

  • na czasie, nie ma co… tak jak sam napisałeś niżej. nie chcę by rząd coś dawał, byle by nie zabierał.. chciałbym wyrzucić z siebie, to co o tym myślę, ale wielkie oko prezesa widzi wszystko:)

    • Jeszcze żadnego blogera nie skazali za pisanie bloga, jedynie jeden w sporze z Owsiakiem poległ, tak że nie masz co się martwić. Pisz!

  • Na pierwsze dziecko 500+ mi nie przysługuje, ale jak się pojawią kolejne, to z pewnością skorzystam. Pewnie, że nie musze, bo utrzymam dzieci i bez tego świadczenia, ale jest to jakiś sposób na odzyskanie podatków, których wpładam do kasy konkretną kwotę rocznie. Tak jak na NFZ – wpłacam sporo, a korzystam i tak z prywatnego ubezpieczenia z pracy. Jeśli ktoś kiedyś zapyta wyborców, czy chcą aby program 500+ zlikwidować, to odpowiem, że tak, ale w zamian za sensowne ulgi podatkowe. Gdyby program nie opierał się na rozdawnictwie, tylko na odliczaniu 6000 złotych rocznie od podatku, to powodowałby konieczność pracowania, aby to wsparcie otrzymać.Mielibyśmy działanie prorodzinne i nie wspierające lenistwa w jednym.

    Jest tak jak napisał Bartek w jednym z komentarzy – wystarczy, żeby nie zabierali. Dawać nie muszą :)

  • 500+ wymaga jeszcze jednej poważnej zmiany – kontroli w rodzinach patologicznych gdzie pieniądze z zasiłku są przepijane a dzieci chodzą głodne.

    • Nad takimi rodzinami zazwyczaj jest już MOPS i oni pieniędzy do ręki nie dają, ale bony. Wszystkich nie upilnujesz.

  • Na pewno zebrane tutaj informacje będą przydatne rodzicom :) Ja jeszcze do tego grona nie należę, a mimo to śledzę ten temat – ot, z ciekawości.

Made with   | Motyw: RWP Start by Bartek - napisałem sobie sam. Copyright © 2014-2017. All right reserved.